poniedziałek, 17 września 2012

Znów w pończochach

Na specjalne zamówienie - ponownie pończochy czyli odsłona nr 2  ->TEJ kartki.

czwartek, 13 września 2012

Dżem porzeczkowo - kokosowy

Zapatrzona w słodkie przetwory u Moniki, oraz jako że jestem od roku dumnym posiadaczem malutkiego ogródka działkowego, w tym roku ruszyłam pełną parą z tworzeniem i wekowaniem przetworów na zimę. Była to też dla mnie swoistego rodzaju terapia pomagająca choć na chwilę oderwać się od problemów.
Nie zamierzam przekwalifikować bloga i swojej twórczości, ale z dwóch dżemików jestem tak bardzo zadowolona, że muszę się wam pochwalić. Dziś pierwszy z nich. 

Przepis jest moją modyfikacją trzech innych znalezionych w necie. Ja ogólnie nigdy nie lubię trzymać się ściśle przepisów tylko  muszę wcisnąć swoje trzy grosze albo i więcej poprawek na własny użytek.

Dżem porzeczkowo - kokosowy

składniki:
1 kg czerwonych porzeczek
1 mała paczka wiórek kokosowych
3 łyżki wody
1 opakowanie żelfixu 2:1 (na kg owoców)
4 łyżki cukru

W garnku zagotować porzeczki z wodą. Dodać kokos. Trzymać całość na ogniu i poczekać, aż trochę się porzeczki rozgotują, ale ciągle widać większość całych owoców. Wsypać żelfix, zagotować. Dodać cukier i gotować jeszcze kilka minut.
Gorący dżem przelać do gorących słoików (przed nalaniem daję puste słoiki na 2 min. do mikrofalówki), zakręcać, ustawić do góry dnem i poczekać aż ostygną.


 Dżem jest zdecydowanie kwaśny (jest w nim mało cukru), ale zależało mi, aby zachować kwaskowaty smak porzeczek. Można dać oczywiście więcej cukru, jak kto woli. Zabrakło mi słoików i resztę dżemu przelałam do szklanki. Mąż oszalał, jak się dorwał do niego ;)



poniedziałek, 10 września 2012

Z sercem

Dziękuję Wam bardzo za te ciepłe słowa pod poprzednim postem. Nie macie pojęcia jak te kilka słów potrafi dać chwile ukojenia. Taki rodzaj wsparcia też ma dużą moc.

W tym poście odsuwam na bok moje smutki i pokażę wam bardzo radosną - bo na ślubną okazję - karteczkę. Jest to przy okazji mój debiut w technice quillingu. Stempelek z kartki oczywiście od  joligg. Pudełeczko na kartkę wykonałam wzorując się na tym kursie.






Bardzo was przepraszam, że nie zaglądam tak często do was. Nad tym muszę jeszcze popracować, tzn nad całkowitym powrotem do blogowego świata. Jednak na ile jestem w stanie - psychicznie i fizycznie - rzucam okiem na wasze blogi i chłonę waszą twórczość ;)

Pozdrawiam was bardzo gorąco!

czwartek, 30 sierpnia 2012

Podziękowania

Życie potrafi być bardzo nieprzewidywalne. Jeszcze jakiś czas temu na tragedie innych ludzi, na ciężkie choroby, na śmierć bliskich, biedę, patrzyłam ze współczuciem ale i ze słowami - dobrze, że mnie to nie spotkało. 

Tymczasem okazało się, że moje życie zostało inaczej zaplanowane, choć na pewno nie przeze mnie. Moja rodzina dostała do dźwigania ogromny ciężar, który spowodował, że nasze życie przewartościowało się o 180 stopni. Czy się skarżę, czy mam żal? Myślę, że nie. Ufam, że to, co nas boli, co dotyka nas najbardziej, ma swój sens i że kiedyś zrozumiem, jak bardzo nam to było potrzebne.

Doceniam te dobre strony tej sytuacji. Jedną z nich jest niewątpliwie poznawanie ludzi - ich szczerości, dobroci, bezinteresownych gestów, którymi okazują nam wsparcie w tych trudnych chwilach. Wiele znajomości, których wydawało mi się tak dużo miałam, musiałam zweryfikować, gdy okazało się, że tej próby nie przeszli razem z nami. Przyznam się, że bardzo mnie postawa niektórych z nich zabolała. Odkryłam intencje ludzi, którym na mnie zależy, którzy chcą właśnie teraz przy mnie trwać. Poznałam sporo dotychczas mi obcych albo prawie obcych ludzi, którzy bezinteresownie wyciągają do nas rękę i to w takich gestach, które mnie głęboko wzruszają. To jest dla mnie naprawdę nowe uczucie.

Znacie przysłowie stare jak świat - Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie? Podpisuję się pod tym obiema rękami. Niewątpliwie dużą moc i energię dają mi ludzie, którzy przy nas są, często nie koniecznie fizycznie przez barierę kilometrów, pomagają słowem, gestem czy modlitwą, ludzie którzy się nie odwrócili przerażeni całą sytacją, która nas spotkała.
Tym właśnie ludziom pragnę z całego serca podziękować.

A z czym jestem teraz? Idziemy dalej, walczymy i wierzymy. Staramy się żyć Tu i Teraz, doszukiwać się tych promyków słońca, które pozwalają rano wstać i uśmiechnąć się do świata.

Poniższa karteczka została wykonana dla osoby, której mój mąż chciał osobiście podziękować. Dużo tej osobie mąż zawdzięcza i taką formą ta wdzięczność została wyrażona. A jako że słów było wiele, potrzeba było aż trzech stron wewnętrznych na ich przelanie.





sobota, 28 lipca 2012

Takie moje małe i wielkie usmiechy

Póki co, ciągle napięty czas u mnie, pełny stresów i nieprzespanych nocy. Ale zdażają się na szczęście takie promyki słońca, co pozwalają się uśmiechnąć.
Jednym z nich były ostatnio wygrane candy. Na blogu u Kasi   zostałam wylosowana przez Marudę i przedwczoraj, w dniu moich imienin, przyszła do mnie przeogromna paka z samymi cudnościami. Radość była wielka, bo po pierwsze nie spodziewałam sie, że paczka będzie taka duża, a po drugie, idealnie trafiła z datą przyjścia do mnie.
Kilka fotek tych przyjemności poniżej:





Dostałam jeszcze karteczkę Kasi roboty - o taką. Taka ilość przydasi przynajmniej zmotywowała mnie to zrobienia porządków w moich scrapowych pudełeczkach, aby zgrabnie to jakoś ulokować. Dziękuję Kasiu jeszcze raz - sprawiłaś mi ogromną radość.

Zostałam jeszcze obdarowana dwoma parami cudnych kolczyków. Pierwsze są od Daget, a drugie od Mańka. Dziękuję bardzo Dziewczyny :*


poniedziałek, 16 lipca 2012

W podziękowaniu

Pudełeczko przygotowane w podziękowaniu na zakończenie okresu spotkań pewnej grupy. Wewnątrz znalazły się koperty  z już indywidualnymi słowami podziękowania od członków tej grupy. Pudełeczko jest dość sporych rozmiarów i zamykane jest na "rzepowy" zatrzask.Stempelek z wieczka pochodzi od joligg.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Całuj mnie

Dość długo trwały prace nad moim pierwszym albumem ;) Miałam 100 pomysłów na minutę i co chwilę w trakcie tworzenia zmieniała mi się koncepcja. Niezmienny był tylko od początku temat przewodni - POCAŁUNEK. Toteż "całuśne" musiały być wszystkie strony ;) Album był prezentem na rocznicę ślubu.


czwartek, 28 czerwca 2012

Nowe kolekcje w The ScrapCake

Tak jak w tytule - dwie nowe, kuszące i zupełnie obłędne kolekcje od The ScrapCake i obie można wygrać ;) Po szczegóły zajrzyjcie TUTAJ

środa, 20 czerwca 2012

W dniu pierwszych urodzin

Karteczka z okazji pierwszych urodzin pewnej przekochanej dziewczynki ;) Kartka już została "wymacana" i zaakceptowana przez obdarowaną, więc teraz pozostała jeszcze wasza ocena.




Pracę zgłaszam na wyzwanie #6 w Rapakivi - czyli praca z użyciem serwetki i perełek.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Kalendarzyk

Trochę mam zastój twórczy....
Więc żeby nie zakurzył mi się zbytnio blog, dokopałam sie do fotek kalendarzyka, który "chodzi" ze mną w torebce już pół roku.

Powstał na bazie reklamowego kalendarzyka pewnej firmy, który urzekł mnie niezwykle mieniącą się srebrną okładką. Trochę trudno było mi uchwycić ten blask. 
Celem tuningu było tylko i wyłącznie zasłonięcie loga, oraz dorobienie praktycznego zapięcia - gumki, gdyż zawsze przechowuję masę karteczek , paragonów itp w kalendarzu.

Kalendarzyk świetnie mi służy i nic a nic się nie uszkodził jeszcze ;)



 tu jeszcze spojrzenie na wersję pierwotną:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka