Upały wróciły więc dziś pokarzę wam letnie sukieneczki, które uszyłam na wakacje dla mnie i mojej Małej Mi. Z szyciem jak wiecie nie koniecznie mi po drodze. Ale czasami mnie natchnie 😛 Te sukieneczki powstały bez wykroju, bez przygotowań, z materiału, który docelowo przeznaczony był na coś zupełnie innego. Jednak fala lipcowych upałów i chęć stworzenia czegoś lekkiego, przewiewnego i w podwójnym wydaniu zaowocowała takimi o to kieckami. Wiem, ze do ideału to im ogromnie daleko, ale dobrze się noszą i jesteśmy obie zadowolone.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 września 2018
wtorek, 25 kwietnia 2017
Szyję sobie....
Od jakiegoś czasu próbuję się oswoić z moją maszyną do szycia, ale coś ciągle podchodziłam do niej jak do jeża. Zważywszy, że igła jest tu tylko jedna, co ją odróżnia od jeża, więc w końcu pokonałam lęk i usiadłam do szycia. A jako, że nie jestem zwolenniczką przyswajania teorii w postaci filmików czy książek, poszłam na żywioł i skoczyłam od razu na głęboką wodę ...
wtorek, 19 lipca 2016
wtorek, 30 września 2014
Komplecik dla Małej Mi(ss)
Pogoda nas wyjątkowo rozpieszcza i możemy się cieszyć złotą, polską jesienią. Ale jednak mimo faktu, że po południu można nawet w krótkich rękawkach biegać, ranki bywają bardzo chłodne i dla mojego małego szkraba obowiązkowym zestawem jest czapka i szalik podczas porannych wypraw do żłobka. A wy jak sobie radzicie z porannymi chłodami?
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


